Author Topic: Wrażenia sprzed, w trakcie i po koncercie Opeth w Warszawie  (Read 12065 times)

0 Members i 1 Gość przegląda ten wątek.

Unas

  • Hate, Dominate, Congregate, Eliminate...
  • Global Moderathor
  • *
  • Posts: 3657
  • Karma: +13/-0
  • Gender: Male
  • Zajebisty gawron jest zajebisty
Zacząłem nowy wątek z jednej przyczyny. Tamten dotyczył głównie przygotowań, dyskusji nad tym jak będzie wyglądał koncert i kwestiami technicznymi. Tutaj chciałem abyście podzielili się wrażenie, a mniemam że będę one dotyczyć nie tylko samego występu, ale wszelkich tych wspólnych, radosnych zdarzeń, które temu towarzyszyły.

Koncert i okolice obfitowały nam w dziwne wydarzenia jest więc o czym pisać. Chciałem dodać tylko, że raduję się niezmiernie z poznania was wszystkich osobiści i sądzę, że bawiliście się doskonale dalej do białego rana, po moim wyjściu!

A więc do dzieła. :)
[under construction]

minder

  • Master of Disaster
  • Administrator
  • *
  • Posts: 5529
  • Karma: +11/-3
  • Gender: Male
  • Wokół sami lunatycy...
    • mindr.
Wrażenia po koncercie
« Reply #1 on: 2009-03-22, 04:55:31 »
Wpisujcie swoje wrażenia po koncercie :D

Moje są takie:
Absolutnie najlepsza była publiczność. Widziałem już trochę koncertów Opeth i jestem pewny, że jeszcze nigdy nie mieli takiego przyjęcia. Coś pięknego!
Kolejny plus to wentylacja w czasie koncertu.
Nagłośnienie było adekwatne. Oczywiście początek nieco przesterowany, ale potem szybko poprawili.
Zespół zaczął punktualnie - tego też jeszcze nie widziałem.

Jedyny minus: fatalny kontakt z organizatorem, przez co nie udało się zdobyć akredytacji.

EDIT:
Heh, Unas mnie ubiegł ;)

Dodam jeszcze jedną rzecz: doszedł do skutku największy ever zlot forum. Spotkało się łącznie ponad 20 osób :D
« Last Edit: 2009-03-22, 05:00:45 by minder »
True Pagan Winter Crew

PePe

  • Posts: 65
  • Karma: +0/-0
  • Gender: Male
  • life for sound
    • Feed me...
Na szczegółowe refleksje odnośnie koncertu, przyjdzie czas jak się wyśpię. Póki co, jestem po 8,5h drogi w pociągu (Wroc-Wawa: 5,5h; Wawa-Wroc: 8,5h - PKP - pieknie k***a pieknie...) i nie myślę zbyt jasno. Straciłem właśnie swoje Opethowe dziewictwo i już mam ochotę na więcej. Było bombowo, setlista ok, zabrakło mi tylko Bleak'a. The night and silent water wymiata, instrumentalne przerywniki tylko pokazały wirtuozerię chłopaków. Generalnie: miazga dupy.
Kto uważa, że nagłośnienie było OKa, najwidoczniej nie stał z tyłu. Tutaj momentami brzmiało to wszystko przeraźliwie. Ludzie, któych poznaliśmy w ciapągu do Wawy byli pod scenia i po koncercie uraczyli nas stwierdzeniem: dobre nagłośnienie. Wychodzi na to, że tylko z tyłu brzmiało to wręcz fatalnie momentami.

Oby chopaky zobaczyli, że w Polandii jest głód na Opeth. Chyba warto będzie puścić w niepamięć poprzednie wydarzenia, na rzecz takich koncertów jak ten dzisiejszej nocy.
(komp out -> prysznic -> lodówka -> łóżko)
Why can we not be sober?
http://www.lastfm.pl/user/PePeush

Luksor

  • Mourner
  • *
  • Posts: 5734
  • Karma: +33/-2
  • Gender: Male
  • Phantom of the Opera
    • Whiteslope
Jestem już w domu i czuję się jak z krzyża zdjęty. Jak odeśpię i pozbieram myśli, to może napiszę coś jeszcze od siebie. Generalnie, koncert wymiótł. Staliśmy prawie przy barierkach, vis a vis Akessona, więc wszystko świetnie widzieliśmy - dźwięk dla mnie był bez zarzutu. Co tu jeszcze napisać, tyle tego było... chóralne "sto lat" i Drapery Falls oraz totalne oddanie publiki. No i najważniejsze - fantastycznym przeżyciem było wszystkich Was poznać. :) Anka dzięki za wszystko, ten after był strzałem w dziesiątkę. :) W głowie kotłuje się tyle pozytywnych przeżyć... idę spać. 8)
Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind

grzes227

  • Posts: 179
  • Karma: +3/-0
  • Gender: Male
  • Wrecking Crew!
Według mnie było super :D Miejsca zajebiste (Góra, balkon obok sceny, może mnie ktoś widział?:D)... Wszystko super... Byłem nawet na scenie po koncercie, udało mi się dorwać pałkę do perkusji...
In the rays of the sun I am longing for the darkness...

adambrut

  • Posts: 5
  • Karma: +0/-0
  • Gender: Male
Wielkim fanem Opeth'u stałem się już w wieku 10 lat i od razu marzyłem o pójściu na koncert :) Cóż, marzenia się spełniają, nawet jeśli po 6 latach :)

Mam nadzieję że po takim przyjęciu Mikael zdecyduje się odwiedzić Polskich fanów ponownie.

Jeśli nic nie pomyliłem, setlista była taka:
1. Heir Apparent
2. Ghost of Perdition
3. Godhead's Lament
4. The Leper Affinity
5. Credence
6. Hessian Peel
7. Closure
8. The Night and the Silent Water
9. The Lotus Eater
10.(bonus na "we want more" poprzedzony solówką Axenrota i Åkessona)Deliverance

Na Youtube są już pierwsze nagrania

Dłuuugo będę to pamiętał. Dzięki!


~k.: poprawiłam linka; czytać to na przyszłość ;)
Setlista nie pokrywa się ze stanem faktycznym /M
EDIT: Już się pokrywa, poprawiłem :)
« Last Edit: 2009-04-08, 21:33:41 by adambrut »

grzes227

  • Posts: 179
  • Karma: +3/-0
  • Gender: Male
  • Wrecking Crew!
Wielkim fanem Opeth'u stałem się już w wieku 10 lat i od razu marzyłem o pójściu na koncert :)
Ja mam 14(tak wiem, łamie regulamin, muszę mieć 15...):D
Właściwie, to chyba byłem jedynym <18 na koncercie...
@edit... Gdzieś mam zdjęcie listy(leżała sobie, widziałem z góry...)
In the rays of the sun I am longing for the darkness...

:Wreath:

  • Posts: 1389
  • Karma: +17/-1
  • Gender: Male
Jeśli nic nie pomyliłem, setlista była taka:
1. Heir Apparent
2. Ghost of Perdition
3. The Leper Affinity
4. The Baying Of The Hounds
5. Credence
6. Hessian Peel
7. Closure
8. The Night and the Silent Water
9. The Lotus Eater
10.(bonus na "we want more" poprzedzony solówką Axenrota i Åkessona)Deliverance

nie to, że ten tego, ale nie pamiętam żadnego Baying of The Hounds, pamiętam za to Godhead's Lament - zresztą jeden z najjaśniejszych punktów w i tak jasnej setliście ;)

wspaniaaaały koncert, idealny pod względem długości, może jeszcze tylko jednego bisa zabrakło.. oby więcej takich okazji :)

aha, no i jeszcze byłem pod wielkim wrażeniem Fredrika - zwłaszcza jego umiejętności wokalnych.. jak dotąd Per cicho cośtam jęczał z tyłu, że w ogóle ledwo było słychać a tu Fredrik okazuje się idealnym dopełnieniem Mike'a.. szczególnie Lotus Eater mnie powalił pod tym względem
« Last Edit: 2009-03-22, 13:38:27 by :Wreath: »

Backbone

  • Posts: 501
  • Karma: +0/-0
  • Gender: Male
    • http://www.backbone.neth.pl/
Zajebisty show, dopiero wstalem :P

Czarna

  • Posts: 5998
  • Karma: +9/-0
  • Gender: Female
  • ~pani zima~
Odp: Wrażenia po koncercie
« Reply #9 on: 2009-03-22, 15:07:07 »
Dodam jeszcze jedną rzecz: doszedł do skutku największy ever zlot forum. Spotkało się łącznie ponad 20 osób :D
Najwięcej dostępnych użytkowników online :D

Setlistę to my znaliśmy przed koncertem :P A nagłośnienie było super w trzecim rzędzie... Tylko żałuję, że solo na basie nie było :(  I Deliverance - muzyczny orgazm... Staliśmy z przodu przed Frederikiem, jakieś 3 metry od niego i 5 od Mikaela. słychać było świetnie i jeszcze lepiej widać wszystko... łącznie z majtkami w gwiazdki Mikaela  :mrgreen:
Przyjęcie było świetne, a szczęście Mike nie puszczał żenujących żartów prowadzącego, za to miał dobry kontakt z publicznością. Chyba naprawdę podobała im się publika, mam nadzieję, że przyjadą ej, to dopiero za rok, a może zechcą nakręcić u nas jakieś dvd  8)
Tylko ścisk straszny, mnóstwo ludzi... Stałam dziwnie wygięta i przez większość koncertu mogłam ruszać tylko głową i szyją... A propos -> Callahan, jak tam Twoja szyja?  :shock: Nieźle wywijałeś :P
Mogli zagrać jeszcze jednego bisa, nooo... :(

A w ogóle to kanapki z użytkowników były najlepsze, rób kanapki, goddamnit! -> kanapka z masłem ożehowym!
I after też był fajny... Tylko zastanawiam się, gdzie niektórzy użyszkodnicy poznikali... :> Masster, gdzie Cię wcięło?  :>
Miło było poznać tych, których wcześniej nie spotkałam, i ponownie widzieć tych, których już znałam. Dziękuję Jackowi, Kekkai i chłopakom za cierpliwe znoszenie mojego towarzystwa przed i w trakcie koncertu i w ogóle wszystkim, bez których ten dzień nie byłby taki sam... Mam nadzieję, że dojechaliście cali i zdrowi i że będziecie wspominać ten dzień równie miło jak ja... (i opowiadać wnukom, hue hue...  :twisted:)

Aha, i jeszcze: jeśli czujesz jakąś rękę na swoim tyłku, to nie podniecaj się... to tylko moja torebka...  :twisted:
« Last Edit: 2009-03-22, 15:31:27 by Czarna »
...If I call will you come and will you save me?

Kas

  • Glücksbringerin
  • Global Moderathor
  • *
  • Posts: 6478
  • Karma: +11/-1
  • Gender: Female
Właśnie wstałam... :P

Ogólnie fajnie, chociaż jest się do czego przyczepić, ot, choćby:
Kto uważa, że nagłośnienie było OKa, najwidoczniej nie stał z tyłu.
stałam z przodu i też można było sobie życzyć lepszego. Chociaż generalnie nie było źle, jak się komuś w ogóle nie podobało, to zazdroszczę; widocznie do tej pory bywał na gigach z idealnym nagłośnieniem.
Plusów jest mimo wszystko więcej, tak jak sobie pomyślę i pominę moje zdolności do czepiania się wszystkiego. (No i można było się przytulać do obcych ludzi, a oni nic na to nie mówili ;P)

Kolejny plus to wentylacja w czasie koncertu.
A była? :o

Afterparty też fajne, miło było poznać tych z Was, których jeszcze nie znałam i zobaczyć się z już znanymi (poważnie, tym razem to nie ironia i nie absurdalny humor).
Aha, no i ten topic wyjaśnia, czemu Unas wyszedł tak wcześnie... :P
она жует свой орбит без сахара
и вспоминает тех, о ком плакала.
она жует свой орбит без сахара
и ненавидит тех, о ком плакала.

Unas

  • Hate, Dominate, Congregate, Eliminate...
  • Global Moderathor
  • *
  • Posts: 3657
  • Karma: +13/-0
  • Gender: Male
  • Zajebisty gawron jest zajebisty
Nie oto chodzi, po prostu muszę swoje obowiązki traktować poważnie i tak jestem za leniwy.

Na dobry początek to pozdrawiam całą ekipę. Z Miladem jak zwykle mieliśmy odpowiednie jazdy:

Drony w kredensie albo Night and The Silent Opeth. :P

Ogólnie mam nieuporządkowany bałagan w głowie, ale fear not. Będzie opis i wrażenie jak trzeba. :mrgreen:
[under construction]

Czarna

  • Posts: 5998
  • Karma: +9/-0
  • Gender: Female
  • ~pani zima~
Drony w kredensie albo Night and The Silent Opeth. :P
Ej, a niektórzy śpią z ręką w kredensie...  :twisted: :mrgreen:
...If I call will you come and will you save me?

Luksor

  • Mourner
  • *
  • Posts: 5734
  • Karma: +33/-2
  • Gender: Male
  • Phantom of the Opera
    • Whiteslope
Odp: Wrażenia po koncercie
« Reply #13 on: 2009-03-22, 16:08:44 »
Pomału się budzę.

Miło było poznać tych, których wcześniej nie spotkałam, i ponownie widzieć tych, których już znałam. Dziękuję Jackowi, Kekkai i chłopakom za cierpliwe znoszenie mojego towarzystwa przed i w trakcie koncertu i w ogóle wszystkim, bez których ten dzień nie byłby taki sam...
Ej no Czarna było super i jeszcze raz dzięki ogromne, za poświęcony nam czas i zorganizowanie aftera i w ogóle, że byłaś z nami. To ja mogę mieć nadzieję, że się nie wygłupiłem gdzieś tam i nie zamęczyłem swoją osobą innych... No to jak wspominamy, to już przed koncertem w naszej grupce pod sceną była świetna atmosfera i używaliśmy sobie do woli, jak np. to że Opeth ma zagrać tego wieczoru Coil i Mike grzecznościowo do wykonania partii żeńskiej zaprosił Dodę... :mrgreen: Ech wspomnień jest cała mas i póki co wszystko się jeszcze kotłuje w człowieku...
Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind

Opeth_any

  • Posts: 83
  • Karma: +0/-0
  • Gender: Male
  • To Bid You Farewell
    • Last.fm
było nieziemsko ! choć żałuje że moje spotkanie z forumowiczami nie doszło do skutku... jednak kilka spraw sie na to złożyło
mam nadzieje że będzie jeszcze okazja:)
ogólnie dopiero co wróciłem - wrażenia niesamowite jak i zmęczenie także,. dlatego teraz kimono:)

EDIT :
aha, no i jeszcze byłem pod wielkim wrażeniem Fredrika - zwłaszcza jego umiejętności wokalnych.. jak dotąd Per cicho cośtam jęczał z tyłu, że w ogóle ledwo było słychać a tu Fredrik okazuje się idealnym dopełnieniem Mike'a.. szczególnie Lotus Eater mnie powalił pod tym względem

Też byłem mile zaskoczony:)

więcej wrażeń jak się porządnie wyśpię :P
« Last Edit: 2009-03-22, 16:50:02 by Opeth_any »
...Over troubled waters memories soar
Endlessly, searching night and day
The moonlight caresses a lonely hill
With the calmness of a whisper...