Zakupiłem dziś w MM to najnowsze wydanie "Blackwater Park" za 76,90 zł. Album przepięknie się prezentuje, a wydany został tak jak zapowiadano w postaci lakierowanego z zewnątrz digibooka. In minus zaliczam dużą beżową naklejkę z opisem "Legacy Edition etc." umieszczoną bezpośrednio na foncie wydawnictwa - szczęśliwie bez większych trudności udało się ją usunąć (klej jeszcze świeży). Poziomem szaty wydawniczej przypomina dwupłytowe wydanie "Still Life", z tą jednak kolejną in minus różnicą, że płyty CD i DVD nie są umieszczone w plastykowych rozetach, ale w przyklejonych do wewnętrznych okładek digibooka kieszeniach-kopertach, ale dosyć to estetycznie wykonano. Booklet wszyty w środku pomiędzy płytami - mogli dać lepszy papier, zamiast książkowego kredowy. Grafik w książeczce niestety w stosunku do wspomnianego SL zdecydowanie mniej - tam do każdej kompozycji została wykonana osobna ilustracja, tutaj obrazki są jakby bardziej ogólne i gdzieniegdzie przewija się postać w kapeluszu. Ale ogólnie świetne to wszystko i trzyma klimat nowego frontowego artworku. Ucieszyło mnie natomiast umieszczenie w książeczce jednej z moich najulubieńszych fotek Opeth, a mianowicie tej z okładki singla "The Drapery Falls". Zawartość płyt tak jak zapowiadano: na płycie CD bonus w postaci koncertowej wersji
The Lepper Affinity, na płycie DVD album w formacie 5.0 oraz documentary "The Making of Blackwater Park". To na razie tyle. W wolnym czasie zaznajomię się z zawartością albumu.
Edit1: a jednak się myliłem, bo grafik jest dużo. Pod każdym tekstem inna, tylko utrzymane są w tak ciemnej tonacji, że w pierwszej chwili wydały się jednakowe. Jest jeszcze kilka innych ogólnych ilustracji oraz kilka fotek z tamtego okresu. Pięknie to wydali!
Edit2: nie, no całkiem przyjemnie słucha się tego koncertowego bonusa
The Lepper Affinity. Brzmienie soczyste, wykonanie znakomite, może tylko "Eros Ramazzotti" nie zawsze daje radę.
